Forum PFB Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Wojna Przeznaczenia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum PFB Strona Główna » Dyskusje ogólne / Opowiadania Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Wojna Przeznaczenia
Autor Wiadomość
Kraahkanuva



Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 766
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nynrah/Toruń Ranga: Przywódca BCF

Post
Tam na sectorze jest cyhyba niedokończone.... jest "Toa Helryx sat in the command chamber of her fortress on Daxia. The war against the Brotherhood of Makuta had begun, and it had not begun well. Although the Order and the Dark Hunters now held Xia, they had been unable to dislodge Makuta forces from the island of Nynrah. In other places, the Order " i koniec? Order i co? cghyba ucięte...
Czw 20:14, 09 Paź 2008 Zobacz profil autora
Toa Protodermis
Administrator


Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 2090
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
Kraahkanuva napisał:
Tam na sectorze jest cyhyba niedokończone.... jest "Toa Helryx sat in the command chamber of her fortress on Daxia. The war against the Brotherhood of Makuta had begun, and it had not begun well. Although the Order and the Dark Hunters now held Xia, they had been unable to dislodge Makuta forces from the island of Nynrah. In other places, the Order " i koniec? Order i co? cghyba ucięte...


Nie dokończyli pisać. Już jest całe.
Czw 20:42, 09 Paź 2008 Zobacz profil autora
Nejo



Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Katowice

Post
Niech ktoś przetłumaczy tą czwartą część, bo już nie mogę!
Sob 13:25, 11 Paź 2008 Zobacz profil autora
Nuparu2
Dawny Administrator


Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 2178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
Jest. A co my tu mamy? Miejsce stworzenia Makuta, mobilizacja w Dole... Helryx zaniepokojona kiepskim początkiem wojny...
Wto 12:30, 14 Paź 2008 Zobacz profil autora
Sefer93



Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: ze Skierniewic

Post
Ciekawi mnie jedna rzecz co się stanie z Axonem i Brutaką możę się połaczą w jedną istote.
Wto 14:33, 14 Paź 2008 Zobacz profil autora
ARES PRIME



Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 2291
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zabytek zwany Sandomierzem

Post
Szkoda by Brutaki i Axonna. Ale sądząc po opisie i właściwiściach cieczy do której wpadli raczej nie będą w jednym kawałku.
Cikawe jest też to że Zakon zdecydował się uwolnić Barakki. W końcu to doświadczeni dowódcy , więc użycie ich do walki z Bractwem jest logiczne.
Pytanie tylko czy niezechcą spylić..
Wto 19:45, 14 Paź 2008 Zobacz profil autora
Toa Protodermis
Administrator


Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 2090
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
ARES PRIME napisał:
Szkoda by Brutaki i Axonna. Ale sądząc po opisie i właściwiściach cieczy do której wpadli raczej nie będą w jednym kawałku.
Cikawe jest też to że Zakon zdecydował się uwolnić Barakki. W końcu to doświadczeni dowódcy , więc użycie ich do walki z Bractwem jest logiczne.
Pytanie tylko czy niezechcą spylić..


Na pewno kiedyś zechcą. Zapominasz jednak, że mają osobiste porachunki z bractwem, i nie odmówią sobie przyjemności spuszczenia im łomotu, jeżeli tylko mają na to okazję.
Wto 21:52, 14 Paź 2008 Zobacz profil autora
Nocturn



Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 607
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

Post
ALE BĘDZIE JAAAZDA!!! Dobra, a na serio. Odcinek świetny, dużo spuszczają łomotu tylko co z tym Vezonem? Za długo spauzował Bardzo wesoły. A połączenie Axonna i Brutaki byłoby głupie bo był już Botar. Świetna akcja. Bractwo w akcji, od śniadania do kolacji Bardzo wesoły! Spuszczątaki łomot bractw,że hej! Znowu Liga Sześciu Królestw odżyje!
Czw 12:29, 16 Paź 2008 Zobacz profil autora
Lokisyn
Dawny Administrator


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
Ale Botar był połączeniem jedynie setów a w historii był luźno związany z tą dwójką.
Liga Sześciu Królestw? Raczej Liga Czterech Królestw. Tak w ogóle to zanim Liga zaczęłaby działać na własną rękę OoMN natychmiast by ich uwięziło lub zabiło.
Czw 13:46, 16 Paź 2008 Zobacz profil autora
Nejo



Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Katowice

Post
Ciekawe, co mogło się stac Axonnowi i Brutace, skoro wpadli do tego zbiornika z ciemną esencją. Jeżeli ta esencja zmieni tą dwójkę w potwory, to ja jestem hrabią Dumkulą. Widocznie, gdy Bractwo upadnie, to oni chyba wykiwają Zakon. Noo, chyba powoli zacznie być tak gorąco, niż w Wielkim Piecu.
Sob 17:29, 25 Paź 2008 Zobacz profil autora
Lemonardo
Moderator Czatu


Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 4289
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

Post
Część 5, nie chce mi się tłumaczyć:

Cytat:
The Shadowed One -master of the Dark Hunters, mortal enemy of the Makuta, thief, assassin and conqueror - was bored. Since he and his people had been dispatched to occupy the island of Xia by the Order of Mata Nui, there had been precious little to do. The island has been pacified in a matter of hours. Except for the occasional two or three Dark Hunters tapped by the order for a mission, the bulk of their forces had yet to act. The Shadowed One did not like feeling penned in on this island, or ignored. That was why this day found him prowling the factories of Xia seeking amusement. Despite his pressure to get all manufacturing centers working again, many of the buildings were still badly damaged by the battle between the Tahtorak and the Kanohi Dragon. It was while walking through one such building that he came upon a Vortixx frantically clearing away rubble.

"What are you doing here?" asked The Shadowed One.

The Vortixx gasped, surprised. When he saw who was addressing him, he dropped to one knee and bowed his head. The Vortixx it seemed, had a long history of knowing when and to whom to submit.

"Nothing, Great Lord," said the Vortixx, "just... cleaning up so all factories can be working again as you ordered."

The Shadowed One said nothing. He knew what a lie sounded like- he had told enough of them himself. After several moments, he said:

"Then I will help you."

"No!" the Vortixx cried out, "That's... that's unnecessary. This is work for a laborer, not a ruler like yourself."

Power flashed out from The Shadowed One's staff. A band of crystal and Protodermis appeared around the Vortixx's mouth, gagging him.

"I said I will help you," repeated The Shadowed One.

Striding over to the heap of rubble, The Shadowed One began to dig, never taking his eye off the Vortixx. The deeper he got, the more visibly upset the Xian seemed to be.

'What,' he wondered, 'was waiting at the bottom of this hole?'

He soon found out. Several feet down, he came across a Protosteel box. Burned into the lid was the symbol of the Brotherhood of Makuta. The box was locked, but the lock was no match for the now very curious Dark Hunter. He opened it carefully- after all, this might be some clever trap. But when he saw what the box contained, his eyes widened.

"Oh, my, my," said The Shadowed One, as he gazed at something that soon might make him master of the world.

---

Vezon, it could truly be said, had a unique perspective on life. Perhaps it had been the fact that he had only been truly alive for a matter of weeks. Perhaps it was his time spent wearing the Mask of Life. Or perhaps it was just the fact that he was hopelessly insane. But the perspective he had today, he had to admit, was a new one: upside-down. The Makuta he had encountered in the fortress of Destral, who identified himself with a laugh as Tridax, had not entirely believe Vezon's story about cross and double-cross. In fact, he decided some follow-up questions were in order, the kind delivered when your guest is hanging by the ceiling by his ankles.

"I have checked our teleportation technology," Tridax said, "there was no sign of sabotage. You are a liar."

"Well, no one ever said Makuta were observant," said Vezon, "How could you be so sure? Suppose I sabotaged it myself using my incredible powers of the mind."

"You have no powers," said the Makuta, picking up a wickedly sharp blade, "You have no mind. You are about to have no head."

"You're right, you're right!" babbled Vezon, "There is no army, there is no delay, I simply wanted the pleasure of your company. Well, pleasure might be too strong a word. Did I tell you I once wore the Mask of Life? One stray thought back then, and you wouldn't have even left ashes. I do miss those days. Anyway, take pride in being correct. There is no threat to Destral at all."

The walls of the fortress suddenly shook violently from an incredible impact.

"Except that one." Vezon added helpfully.

Rock-dust fell from the ceiling, masses of weapons clattered to the floor and even the anchors of Vezon's chains came loose. A second blast tore a hole in the wall and sent mangled Rahkshi flying into the chamber. This time, the anchors came loose all the way and Vezon fell to the stone floor. Makuta Tridax was paying no attention. His orders were clear: maintain Destral in its current location unless attacked. In the even of a serious threat from Toa or Dark Hunters, teleport the island off the shores of Metru-Nui and seize that city. He stalked off to carry out those commands. Vezon followed behind, unnoticed.

'That's right,' thought the deranged ex-prisoner, 'lead me to your secrets. Ah, this plan is so cunning it might almost be one of mine. And perhaps it will be before I'm done.

---

Far to the west, Pridak watched the fortress burn, and smiled at the sight. He had been fortunate since his release from the Pit. His captors had provided him with ships and the resources with which to raise an army. From the worst holes in the Universe, he had found ex-Dark Hunters, exiled Vortixx, even a Skakdi or two for his cruise. Before Kalmah had even devised a battle-plan, Pridak had sounded off without him on a voyage of conquest. It felt good- good to sack and burn and destroy again; good to feel the warm glow of the Lightstones on his body, even though his water-filled home had kept him from smelling the wonderful smoke and stench of battle. He was back, and back to stay. His men had rounded the forces of the Makuta who occupied this place, but had found no actual Brotherhood member.

Now, as he surveyed his conquest, a few things captured his notice: the structure was not original, it had been rebuilt on the site of an earlier strong point. The lower levels were still incomplete, and it was while exploring them that he found a strange room. Deep below the basement was a room of rubble. The walls had been smashed, leaving only packed earth behind, and the remnants of those walls were littered around the floor. Intrigued, he picked one of the pieces up, only to find there was an inscription on it. The symbols made no sense to him and he was about to throw it away, when he noticed that another piece also had such an inscription. In fact, all the pieces did. There was some sort of message here, or there had been, he realized. Someone had tried to destroy it by shattering the walls, but the message was still here for someone who had the discipline to decipher it. And if someone had thought whatever information it contained worthy of destruction, it must be quite interesting indeed. With the infinite patience of a born hunter, Pridax began to assemble the stones.

Pon 17:14, 27 Paź 2008 Zobacz profil autora
Nuparu2
Dawny Administrator


Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 2178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
Na ósmą postaram się zrobić.
EDIT: O, już.
Czw 19:24, 30 Paź 2008 Zobacz profil autora
Takanui



Dołączył: 14 Sie 2007
Posty: 1803
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
Ciekawe opowiadanie, ciekaw jestem co też tam Pridak odczyta.Mrugnięcie
Czw 19:43, 30 Paź 2008 Zobacz profil autora
Sefer93



Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: ze Skierniewic

Post
Hmm Vezon chce zdradzić zakon coś czuje że mu się uda, albo i nie.
Czw 19:53, 30 Paź 2008 Zobacz profil autora
Lokisyn
Dawny Administrator


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post
Miejsce które odnalazł Pridak to to samo które kiedyś odnalazł Zaktan. Czyli to, gdzie zapisany jest Plan Teridaxa.
Czw 19:53, 30 Paź 2008 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum PFB Strona Główna » Dyskusje ogólne / Opowiadania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin